Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2025

W labiryncie (nie)ludzkich spraw

Obraz
Stało się – w końcu pokonałam wrodzoną niechęć do zakupów i podjęłam decyzję o wymianie kilku sprzętów na nowe. Co prawda moje stare urządzenia dość intensywnie pracowały na to, by zamienić je na lepszy model – gofrownica, używana raptem może trzy razy (i tyleż samo razy reklamowana), uparcie piekła jednego gofra przez 40 minut, a telefon osiągnął zawrotny, trzyminutowy czas reakcji na kliknięcie, choć zdarzały mu się również chwile, gdy ogłaszał strajk i w ogóle nie reagował. Tak więc nadszedł czas nieuchronnej zmiany. Jako że nie znoszę szaleństwa w supermarkecie, stwierdziłam, że najprościej będzie zrobić zakupy przez internet. Wpadłam również na genialny pomysł, by upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu i kupić nie tylko telefon i gofrownicę, ale jeszcze dorzucić kilka innych rzeczy – najlepiej zakupić je na raty zero procent. Nieświadoma tego, co mnie czeka, zabrałam się za wyszukiwanie kolejno poszczególnych rzeczy. Na pierwszy ogień poszedł telefon. I się zaczęło – najpierw głęb...