Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2022

Mijanie

Obraz
Pamiętam tę lekkość w młodzieńczym sercu, gdy obca mi była świadomość upływającego czasu, niepowtarzalności chwili czy myśl, iż wszystko kiedyś się skończy, że tak jak jest ten pierwszy raz, nastąpi również i ostatni. Każdy dzień był wówczas tak bardzo podobny do poprzedniego. Wydawało się, że czas niemal nie płynął. Każdego poranka budziłam się, ubierałam, pakowałam plecak, jadłam bułkę z dżemem i kakao przygotowane przez babcię i razem z bratem szliśmy do szkoły. Potem dźwięk dzwonka wzywającego na lekcje, czasem odczuwany niepokój, czy aby nie zostanę wywołana do tablicy, pomimo iż w większości przypadków znałam odpowiedzi na wszystkie pytania, innym razem ciekawość, co też może wydarzyć się na przerwie. Po kilku godzinach powrót do domu, gdzie po przekroczeniu progu kończyła się przewidywalność, a zaczynała niepewność. Ale to akurat zupełnie inna historia, nie na dziś. Dziś czuję, że nic nie trwa wiecznie. Wszystko wokół płynie niczym rzeka, raz leniwie, spokojnie, niem...