Majątek zaklęty w papierze
Siedzę wśród listów ze skrytymi wewnątrz kartkami pożółkłymi, siedzę wśród szkiców niedokończonych. Dotykam papieru sprzed kilkudziesięciu lat, w którym zaklęta jestem ja sama. Wracam do źródeł, do początku, gdy listy od Taty otrzymywałam. A w nich wszystko widoczne jest jak na dłoni - tęsknota i smutek, miłość i nadzieja, żal i wyrzuty sumienia. Już nie płaczę. Długie lata nie byłam w stanie ich przeglądać. Lektura któregokolwiek rozrywała me serce na kawałki. Dziś już nie boli tak mocno, choć pustki po utracie ojca nie udało się niczym zastąpić.
Stos listów starych, sterta szkiców rysowanych naprędce, niemal na kolanie, są moim spadkiem najcenniejszym po Tym, który kochał mnie najbardziej.
I tęsknię. Wciąż. Czasami.
Tato,
Gdziekolwiek jesteś
Czymkolwiek się stałeś
Tęsknię
Już nie każdego dnia
Już w nie każdym podobnym przechodniu
Widzę Ciebie
Już tak nie boli
Już nie czekam
Na Twój głos w telefonie
Na telegram urodzinowy
Już listy Twoje mogę czytać
Zdjęcia oglądać
Przywoływać Twój uśmiech
Obraz Twych palców w farbie
Oczy z łez już wyschły
Czasem piasek w nich czuję
Tyle lat już Cię nie ma
Tato,
Nie byłeś idealny
Tak często błądziłeś
Nie byłeś zawsze
Często nie byłeś
A jednak byłeś blisko
Choć daleko jednocześnie
Pokazałeś mi piękno
Nauczyłeś kochać
Dałeś mi wiarę w siebie
Nigdy we mnie nie wątpiłeś
Zawsze wierzyłeś
Zdążyłam jeszcze głowę
Na kolanach Ci położyć
Poczuć twe palce w mych włosach
Zapamiętać sweter w kolorze nieba
A potem wszystko tak nagle znikło
Zostawiłeś obraz w ciemnych kolorach
Nie wróciłeś na noc
Nie pojawiłeś się rankiem
A potem głuchy odgłos zamka
I szorstki głos sąsiadki
Pani ojciec nie żyje
I trzask zamykanych drzwi
Świat się zachwiał
Może nawet zatrzymał
Płakał ze mną kroplami deszczu
Tato,
Zostawiłeś zapach po sobie
Skarpetki w koszu
Blejtram z koniem niedokończonym
Farby wokół rozrzucone
Rybki samotne w akwarium
Stos starych gazet
A wśród nich żółta kartka
Z twoim pismem
A ja spokojny już
Tato,
Z Tobą odeszłam i ja
Białą różą na trumnie się stałam
Wróciłam jednak
Musiałam
Nie był to mój czas
Wróciłam inna
Silniejsza o spokój
Bogatsza o wzrok głęboki
Przepełniona miłością
Spadkiem po Tobie
Komentarze
Prześlij komentarz